CIRCUIT PAUL RICARD
piątek, 22 czerwiec 2018 18:19

CIRCUIT PAUL RICARD

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Dane techniczne toru:

Długość: 5,848 km

Ilość okrążeń: 53

Dystans wyścigu: 309,690 km

Kierunek: prawostronny

Rekord okrążenia: 1:28:319 (L. Hamilton, Mercedes, 2019)

 

Po 10 latach Formuła 1 powraca do Francji a po 28 na tor Paul Ricard, położony przy Lazurowym Wybrzeżu w miejscowości Le Castellet. Od roku 1971 gościł Formułę 1 z prawie corocznymi odstępami, by od 1985 do 1990 na stałe wystąpić w kalendarzu. Do roku 1985 używano tzw. Long Circuit a od 1986 roku Club Circuit. Później GP przeniosło się na tor Magny-Cours by po 2008 roku wypaść z kalendarza, prawdopodobnie na cześć innych wyścigów poza europejskich.

Bardzo dobrze, że GP, które należy do tych elitarnych z pierwszego sezonu Formuły 1, tzn. roku 1950 znajduje się w kalendarzu. To powrót do korzeni, do Europy. Miejsce na takie wydarzenie w sezonie zawsze powinno być. Co prawda Królowa Sportów Motorowych wzbogaca się o nowe tory, jak np. tor w Miami czy inne tory uliczne po stronie azjatyckiej to jednak tor "klasyczny" z pułapkami żwirowymi i bardzo małą granicą błędu pokazuje najlepszych i bije tych najsłabszych, oddziela chłopców od mężczyzn, a widzom zapewnia niesamowite widowisko.

Ale zaraz, zaraz. Może po samej pętli toru nie da się tego stwierdzić, ale niestety tor Paul Ricard to nie jest klasyk z prawdziwego zdarzenia. Co prawda, gościł F1 już w 1971 roku, gdzie pojęcie bezpieczeństwa jest dosyć ryzykowne, ale po śmierci właściciela w 1997 roku i wykupieniu przez firmę Excelis przechodził gruntowne modernizacje i przede wszystkim stał się torem testowym, np. dla zespołów z World Endurance Championship czy zespołów Formuły 1. Oczywiście odbywały się na nim zawody, ale raczej dla samochodów GT. Przez te zmiany tor przypomina bardziej Yas Marina. Właściwie brak pułapek żwirowych, są ogromne strefy wyjazdowe z połaciami asfaltu. Zastosowano bardzo ciekawy zabieg z dwiema strefami asfaltu - niebieską oraz czerwoną. Każda z nich zachowuje się trochę jak papier ścierny, opony cierpią tam niemiłosiernie. W strefie niebieskiej mniej niż na czerwonej, ale jednak szkodzą obie. Można dostać lekkiego oczopląsu, mającego przypominać flagę Francji. Dla testów jest to oczywiście idealne, lecz czy na ściganie?

Miejmy nadzieję, że ta nowa historia jaką stworzy Formuła 1 umiejscowi na długo GP Francji w kalendarzu. Jest na to duża szansa, patrząc na zachowanie ze stronu właścicieli Formuły 1 - Liberty Media, które pragnie zwiększyć liczbę torów do 25 na sezon. Oby wyścig blisko Monako nie przypominał procesji. W sezonie 2018 mamy najszybsze samochody w historii a wyścigi z tego sezonu, a przynajmniej z jego początku były tak owiane w dramaturgię, że nie wiemy czego się spodziewać. Nowy asfalt nie spełnia tak bardzo oczekiwań zespołów, gdyż jest dosyć słaby i jego połacie odrywają się. Pirelli przewidziało na takie tory inną konstrukcję opony w obawie o blistering, czyli pęcherze. Chodzi o zmniejszenie grubości bieżnika o 0,4mm. Teoretycznie w tym sezonie już taka zmiana miała miejsce (GP Hiszpanii 2018) i sprzyjało to zespołowi Mercedesa, ale poczekajmy. Wiemy jak istotną rolę odgrywa zużycie opon oraz silniki w tym sezonie. Każdy zespół przyjeżdża tutaj z jak to powiedział Sebastian Vettel ogromnymi nadziejami, ale sam nie wie czego się spodziewać.

Oby ta niepewność co do wyników przełożyła się na niezapomniane wyścigi na tym torze w przyszłości.

Jeżeli chodzi o układ toru, to oczywiście, tradycyjnie, zaskoczę Was - trzy sektory :-). Pierwszy, dosyć szybki, wymaga dobrego zmieniania balansu samochodu. Sektor długi to przede wszystkim popis dla dostawców silników oraz dla hamulców, bo oprócz długiej prostej mamy dość zdradliwą szykanę. Trzeci sektor też wymaga składania się w zakręty z dużych prędkości, ale nie wyhamowywania do niskich prędkości. Jedynie na ostatnim zakręcie trzeba dobrze wyjść, by nie stracić na prostej start-meta.

Tor przypomina bardzo tor motocyklowy, gdzie zakręty przechodzą z jednego w drugi. Jest to wbrew pozorom spore wyzwanie, dlatego że jeżeli kierowca w jednym zakręcie popełni błąd to automatycznie w kolejnych będzie w złym miejscu by przejechać je optymalnie. Stąd trzeba będzie unikać takich błędów.

Jak poradzą sobie z nim kierowcy Formuły 1? Przekonamy się ;-)

Zwycięzcy Grand Prix Francji na torze Circuit Paul Ricard:

1971 - Jackie Stewart - Tyrell

1973 - Ronnie Peterson - Lotus

1975 - Niki Lauda - Ferrari

1976 - James Hunt - McLaren

1978 - Mario Andretti - Lotus

1980 - Alan Jones - Williams

1982 - Rene Arnoux - Renault

1983 - Alain Prost - Renault

1985 - Nelson Piquet - Brabham

1986 - Nigel Mansell - Williams

1987 - Nigel Mansell - Williams

1988 - Alain Prost - McLaren

1989 - Alain Prost - McLaren

1990 - Alain Prost - Ferrari

2018 - Lewis Hamilton - Mercedes

2019 - Lewis Hamilton - Mercedes

Źródła zdjęć: 

1) Galeria z toru 1

2) Galeria z toru 2

3) Track map

Czytany 2101 razy Ostatnio zmieniany środa, 26 czerwiec 2019 13:38